Newsletter

Najczęstsze i najgroźniejsze pułapki walutowe

Mogłoby się wydawać, że w dobie Internetu i powszechnej cyfryzacji, wykonywanie różnego rodzaju transakcji walutowych jest łatwe oraz bezproblemowe. Rzeczywistość wygląda jednak nieco inaczej. Nawet osoby posiadające pewne rozeznanie w tematyce dotyczącej finansów osobistych, dość często wpadają w różne walutowe pułapki. Walutowe kłopoty oraz koszty mogą się pojawić zarówno podczas wyjazdu zagranicznego, jak i w trakcie pobytu na terytorium Polski. Trudno jest wymienić wszystkie pułapki finansowe związane z używaniem walut obcych do płatności. Ekspertom Kurencja.com udało się wyliczyć i krótko opisać najważniejsze takie zagrożenia. Zapraszamy do lektury analizy, która może kiedyś pomóc w uniknięciu zbytecznych kłopotów oraz kosztów.

Pułapka numer 1: wpłata waluty na złe konto

Osobom posiadającym konta osobiste w innej walucie niż złoty, może przydarzyć się przykra pomyłka związana z przelaniem środków na zły rachunek (tzn. wyrażony w innej walucie).

Taka sytuacja oczywiście nie skutkuje utratą posiadanych pieniędzy. Tym niemniej, jest ona niepożądana i uciążliwa. W tym kontekście trzeba zwrócić uwagę na dwa kłopotliwe skutki wpłaty środków w walucie na niewłaściwe konto.

Po pierwsze, ta wpłata zostanie automatycznie przeliczona (przewalutowana) z użyciem niekorzystnego kursu bankowego. Taka zmiana będzie szczególnie denerwująca, jeżeli klient wcześniej specjalnie wymienił walutę (np. w kantorze internetowym), a później wpłacił ją na nieodpowiednie konto bankowe…

Opisywana sytuacja będzie skutkowała koniecznością ponownej wymiany środków i poniesienia kosztów związanych z ewentualnymi opłatami za przelewy.

Położenie internautów nieco poprawia fakt, że niektóre kantory internetowe posiadają swoiste zabezpieczenie przed przelewem wymienionych środków na niewłaściwe konto. Takie serwisy automatycznie wybierają konto bankowe do zwrotnej wypłaty (na podstawie danych wcześniej podanych przez klienta) albo ostrzegają przed niezgodnością waluty wypłacanych środków i wybieranego konta bankowego.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Niektóre e-kantory i platformy wymiany walut mają ograniczenie chroniące przed wypłatą środków na konto z inną walutą rozliczeniową. Takie ograniczenie nie zadziała jednak jeśli klient źle określił waluty swoich rachunków bankowych albo zamienił ich numery.

Automatyczne przewalutowanie wpłat wykonanych w innej (niezgodnej) walucie stanowi źródło dodatkowego zysku na dla banku.

W tym kontekście warto się posłużyć przykładem dotyczącym wpłaty 10 000 euro na „dolarowe” konto (w USD). Taka omyłkowa wpłata oznacza, że bank sprzedaje posiadaczowi euro równowartość 10 000 EUR w USD przeliczoną wedle swojego kursu.

Poniższe zestawienie przedstawia skutki opisywanej operacji (przymusowego przewalutowania 10 000 EUR na USD) w szesnastu krajowych bankach. Dane z 1 grudnia 2018 r. wskazują, że w zależności od banku posiadacz 10 000 EUR otrzyma od 11 098 USD do 11 394 USD. Po przeliczeniu wpłaty 10 000 EUR według średniego kursu NBP (EUR/USD), analogiczny wynik oscylowałby na poziomie 11 386 USD.

To oznacza, że w przypadku zdecydowanej większości banków klient poniósł straty na przewalutowaniu (obliczone względem średniego kursu NBP). Wspomniane straty z 16 banków średnio wynoszą 43 USD (zobacz poniższa tabela). Perspektywa utraty np. 50 USD na błędzie dotyczącym tylko niewłaściwego konta do przelewu, oczywiście wydaje się bardzo irytująca. Co gorsza, operacji dotyczącej automatycznego przewalutowania nie można w żaden sposób odwrócić albo anulować.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Bank raczej nie uzna reklamacji klienta, który twierdzi, że wpłata na konto z inną walutą rozliczeniową została wykonana na wskutek błędu.

Prezentacja przykładowych strat związanych z wpłatą euro na „dolarowe” konto w polskich bankach (grudzień 2018 r.)

Nazwa banku

Bankowy kurs wymiany EUR/USD

1. Kwota otrzymana po wpłacie 10 000 EUR na konto „dolarowe” oraz automatycznym przewalutowaniu

2. Wartość 10 000 EUR (w USD) według średniego kursu NBP

Różnica pomiędzy kwotą numer 1 oraz numer 2

Alior Bank

1,1324 USD

11 324 USD

11 386 USD

-62 USD

Bank Pocztowy SA

1,1332 USD

11 332 USD

-54 USD

Bank BPS

1,1343 USD

11 343 USD

-43 USD

BNP Paribas

1,1339 USD

11 339 USD

-47 USD

BOŚ

1,1321 USD

11 321 USD

-65 USD

Credit Agricole

1,1389 USD

11 389 USD

+3 USD

Getin Bank

1,1098 USD

11 098 USD

-288 USD

Idea Bank

1,1367 USD

11 367 USD

-19 USD

ING Bank Śląski

1,1394 USD

11 394 USD

+8 USD

mBank

1,1391 USD

11 391 USD

+5 USD

Millennium Bank

1,1385 USD

11 385 USD

-1 USD

Nest Bank S.A.

1,1336 USD

11 336 USD

-50 USD

Pekao SA

1,1378 USD

11 378 USD

-8 USD

PKO BP

1,1384 USD

11 384 USD

-2 USD

Raiffeisen Polbank

1,1368 USD

11 368 USD

-19 USD

Santander Bank Polska

1,1339 USD

11 339 USD

-47 USD

Średni wynik z 16 banków

1,1343 USD

11 343 USD

-43 USD

Źródło: opracowanie własne Kurencja.com na podstawie danych z banków i danych NBP (dane z 1 grudnia 2018 r.)

Pułapka numer 2: problemy z akceptacją polskich kart za granicą

Kolejna istotna pułapka walutowa czyha na osoby wybierające się za granicę. Mowa o problemach dotyczących akceptacji kart płatniczych wydanych przez krajowe banki.

Mogłoby się wydawać, że w erze globalizacji takie problemy powinny już odejść do lamusa. Rzeczywistość wygląda jednak nieco inaczej, o czym mogli się przekonać niektórzy pechowi podróżnicy z Polski. Chodzi przede wszystkim o osoby wybierające się poza teren Europy.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Nie we wszystkich krajach karty obsługiwane przez firmy VISA i MasterCard są najbardziej popularne.

Ogólnie rzecz biorąc, klienci polskich banków posiadający karty obsługiwane przez najpopularniejsze organizacje płatnicze (MasterCard oraz VISA), znajdują się w relatywnie dobrej sytuacji. Takie karty (teoretycznie) są obsługiwane w ponad 200 krajach całego świata.

Polacy sporadycznie posiadają również karty sygnowane przez inne organizacje płatnicze. Przykładem są „plastiki” z logo American Express (AMEX), które jeszcze niedawno wydawał Millennium Bank. Karty obsługiwane przez Diners Club znajdziemy natomiast w ofercie PKO BP.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Oprócz firm VISA oraz MasterCard, do wiodących operatorów „kartowych” można zaliczyć również American Express (AMEX), Diners Club, Discover oraz China Unionpay.

W ujęciu globalnym, bardziej rozpoznawalne od kart MasterCarda są karty z logo VISA. Na całym świecie jest używanych obecnie około 2,1 mld „plastików” VISY. MasterCard notuje o wiele mniejszy wynik (1,2 mld obsługiwanych kart).

Warto jednak zwrócić uwagę, że obydwie firmy cechują się podobną liczbą punktów, w których można zapłacić z ich pomocą (ok. 37 milionów). Wynika to z faktu, że przedsiębiorcy akceptujący karty VISA, zwykle przyjmują również płatności wykonane przy pomocy „plastików” MasterCard.

Obydwie te firmy są tak dużymi graczami na rynku, że wykluczanie jednej z nich w ramach płatności wykonywanych przez klientów, byłoby po prostu nielogiczne. Warto jednak pamiętać, że niektórzy sprzedawcy zagraniczni pomimo akceptacji kart popularnych w Polsce (VISA/MasterCard), domagają się płatności tylko przy pomocy „kredytówki”. Taka sytuacja może dotyczyć wypożyczania różnych rzeczy (np. samochodów), gdzie kaucja najpierw jest pobierana z rachunku karty kredytowej, a następnie zwracana po zakończeniu użytkowania.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Jeżeli za granicą jakiś punkt przyjmuje płatności przy pomocy „plastików” MasterCard, to prawdopodobnie będzie akceptował również karty wystawione przez firmę VISA. Przy rezerwacji różnych rzeczy, mogą być wymagane płatności kartą kredytową.

W kontekście kart płatniczych, specyficzna sytuacja dotyczy między innymi Stanów Zjednoczonych.

We wspomnianym kraju popularne są karty American Express, które posiada niewielka grupa Polaków. Na szczęście płatności w USA przy pomocy kart VISA oraz MasterCard, na ogół nie stanowią problemu.

Osoby posiadające takie „plastiki” wydane w Polsce, powinny jednak zwrócić uwagę na ich budowę. Podczas wizyty w USA lepiej jest posiadać karty wypukłe. Za oceanem wciąż są bowiem spotykane przestarzałe urządzenia do odczytu (tzw. imprintery), które akceptują tylko karty wypukłe.

Do niedawna większość polskich banków stosowała wypukły wariant tylko w przypadku kart kredytowych, podczas gdy większość kart debetowych była płaska. Od pewnego czasu, sytuacja zaczyna się zmieniać, a wypukłe „debetówki” są wydawane coraz częściej. To dobra wiadomość w kontekście zagranicznych wojaży. Karty wypukłe (tzw. embosowane) okazują się bowiem bardziej przydatne w krajach, gdzie infrastruktura płatnicza jest nieco starsza.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Karty z wypukłym tłoczeniem są bardziej uniwersalne podczas podróży zagranicznych. Warto zdawać sobie sprawę, że takich kart możemy używać również w krajach, gdzie infrastruktura płatnicza jest przestarzała.

Swoją walutową specyfikę maja również Chiny, czyli kraj w którym miejscowy operator płatniczy China Unionpay jest rynkowym liderem. Ze względu na silną pozycję tej firmy, nie wszystkie chińskie sieci płatnicze akceptują karty wydawane przez VISA oraz MasterCard.

Problemy mogą się pojawić np. przy płatności w niektórych sklepach na prowincji, a także podczas korzystania z bankomatów należących do mniejszych banków.

Kolejną przykrą niespodzianką bywa układ klawiszy w bankomatach inny niż europejski. Trzeba pamiętać o tym szczególe, który wielu Europejczyków doprowadził do mimowolnego zablokowania swojej karty poprzez błędny PIN.

Warto również wiedzieć, że w Chinach jest stosowany sześciocyfrowy numer PIN. To oznacza, że posiadacz polskiej karty na ogół będzie musiał wpisać swój PIN, a później dwa razy przycisnąć klawisz z cyfrą zero.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Problemy z akceptacją polskich kart płatniczych częściej zdarzają się poza największymi miastami Chin. Chiny cechują się bardzo dużą popularnością transakcji bezgotówkowych opartych na miejscowych systemach (np. Alipay lub WeChat Pay).

Warto zdawać sobie sprawę, że problem z używaniem polskich kart płatniczych poza granicami naszego kraju, może wynikać też z niskiej popularności transakcji bezgotówkowych.

Wbrew pozorom, nie wszystkie kraje z wysokim udziałem rozliczeń gotówkowych są słabo rozwinięte. Przykładem jest Japonia, gdzie nadal dominują płatności gotówkowe. Ta sytuacja jest rekompensowana przez bardzo dobrze rozwiniętą sieć bankomatów.

Z kolei wiele krajów afrykańskich pomimo niewielkiej popularności kart jest bardziej nowoczesnych płatniczo, niż mogą sądzić Europejczycy. W tych państwach dynamicznie rozwija się bowiem system płatności wykonywanych przy pomocy telefonów komórkowych.

ZWRÓĆ UWAGĘ: W niektórych słabo rozwiniętych krajach płatności mobilne mają lepsze perspektywy niż rozliczenia wykonywane przy pomocy kart płatniczych.

Pułapka numer 3: zakup podrobionych banknotów

Wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że w innych krajach fałszerstwo pieniędzy bywa poważnym problemem…

Wynika to z ograniczenia percepcji do Polski, gdzie fałszerstwo nie jest powszechne. Sfałszowane złotówki w postaci monet i banknotów trafiają się przeciętnie dwa razy na jeden milion egzemplarzy (2 ppm – parts per milion).

Wiele innych krajów (nie tylko słabo rozwiniętych), obecnie ma o wiele większy problem z podrabianiem banknotów. Fałszerze interesują się między innymi globalnymi walutami takimi jak dolar amerykański, dolar kanadyjski, dolar australijski, funt brytyjski oraz euro.

Stosunkowo często podrabiane są też pieniądze z Rosji, Meksyku, Brazylii oraz Indii. W przypadku wymienionych krajów, trzeba zachować szczególną ostrożność. Zdarza się bowiem, że łupem fałszerzy padają turyści, którym trudno jest odróżnić fałszywe pieniądze od oryginalnych banknotów. Sfałszowane pieniądze mogą być celowo wydawane np. przez właścicieli kantorów.

Dlatego w krajach rozwijających się, lepiej wymieniać gotówkę przy pomocy banków albo największych sieci kantorowych.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Oszustwa związane z fałszywymi banknotami wydawanymi turystom, często zdarzają się m.in. na terenie Indii oraz Brazylii.

Transakcje w renomowanych punktach wymiany walut i znanych sieciach handlowych nie są jedynym sposobem na uniknięcie fałszerstw. Warto zdawać sobie sprawę, że w niektórych krajach takich jak na przykład Brazylia, lokalne władze udostępniają specjalne aplikacje na telefon pomagające w identyfikowaniu „fałszywek”.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Istnieją aplikacje na smartfona pomagające w wykrywaniu innych fałszywych banknotów niż brazylijskie reale. Takie programy są dostępne m.in. dla euro.

Pułapka numer 4: nieuczciwe albo „drogie” kantory

Osoby podróżujące za granicę, niekiedy są zmuszone do korzystania z lokalnych punktów wymiany walut. Wynika to z faktu, że w praktycznie każdym kraju turysta nie może się obyć bez gotówki.

Warto również zdawać sobie sprawę, że niektóre waluty obce np. juana trudno będzie kupić w Polsce. Innym problemem bywa wysoki kurs sprzedaży w polskich kantorach, który stanowi efekt niewielkiej płynności rynku (rzadkiej wymiany danej waluty przez klientów kantoru).

ZWRÓĆ UWAGĘ: Zakup waluty obcej w formie gotówkowej (po przyjeździe do danego kraju) może być wymuszony również brakiem konta bankowego z kartą, na którym można by przechowywać środki wymienione przez Internet. Krajowe banki zwykle oferują rachunki walutowe z kartą rozliczaną w USD, EUR lub GBP.

W ramach poprzedniej części naszego poradnika już wspominaliśmy, że w niektórych krajach takich jak np. Brazylia, Meksyk lub Indie, bezpieczniejsze jest korzystanie z oferty banków (dotyczącej wymiany walut). Osoby gotowe na ryzyko w zamian za lepszy kurs, mogą jednak wybrać kantor stacjonarny.

Przed wyjazdem do danego kraju warto sprawdzić, jakie są lokalne i bardziej znane sieci kantorowe w miejscach, które będziemy odwiedzać.

Niezależnie od tego, czy dany kantor jest dobrze znany, przed transakcją warto dokładnie sprawdzić tabelę kursową i zobaczyć, czy kursy kupna oraz sprzedaży nie są zamienione miejscami. Inny „chwyt” nieuczciwych kantorów polega na doliczaniu niezapowiedzianej wcześniej kilkuprocentowej prowizji do wartości wymiany.

ZWRÓĆ UWAGĘ: W takich krajach jak np. RPA, Brazylia oraz Indie można się spotkać z procederem polegającym na podstępnym pobieraniu dodatkowego wynagrodzenia przez kantor (w postaci prowizji). Takie prowizje (w jawnej formie) pobierają też niektóre banki.

Turystom z całą pewnością można odradzić korzystanie z oferty osób oferujących wymianę waluty na ulicy. Tacy lokalni odpowiednicy PRL-owskich cinkciarzy dość często nie grzeszą uczciwością podczas rozliczeń i dodają prowizję do początkowo atrakcyjnego kursu wymiany.

Jeszcze bardziej niebezpieczna bywa współpraca takich osób z grupami przestępczymi, która polega na zwabianiu turystów w ustronne miejsca.

ZWRÓĆ UWAGĘ: W niektórych krajach (np. Chinach) uliczny handel walutą jest nielegalny. Właśnie dlatego oszukani turyści zwykle nie skarżą się policji.

Pułapka numer 5: zbyt mała ilość obcej waluty zabrana ze sobą

Wielu turystów wpada w pułapkę polegającą na tym, że koszty podróży okazuje się znacznie większe od wcześniej planowanych… Taka sytuacja ma miejsce szczególnie często wśród osób, które wcześniej nie poświęciły przynajmniej kilku chwil na oszacowanie łącznych kosztów wycieczki lub zapomniały o uwzględnieniu marginesu bezpieczeństwa na poziomie ok. 30% końcowego wyniku.

Nikt nie wyręczy turysty w wykonaniu odpowiednich obliczeń, bo autorowi poradnika turystycznego trudno jest podać uniwersalną stawkę dotyczącą np. kosztów dziennego pobytu (przypadających na jedną osobę). Bardzo wiele zależy tutaj od wyboru noclegu oraz miejsca zakupu posiłków.

Na szczęście istnieją strony internetowe pomagające w ustaleniu kosztów pobytu na terenie wszystkich większych miast świata. Jedną z takich witryn internetowych jest Numbeo.com. Wspomniany serwis prezentuje ceny najważniejszych dóbr (w miejscowej walucie), które dodatkowo można przeliczyć na złote. Dostępne są również ogólne porównania cen pomiędzy miastami oraz krajami.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Zestawienia lokalnych cen (publikowane np. przez serwis Numbeo.com) mogą być bardzo użyteczne dla Polaków po raz pierwszych wyjeżdzających do obcego kraju.

Przed wyjazdem za granicę warto się również zastanowić, w jaki sposób ewentualnie uzupełnimy swój budżet przeznaczony dla podróż.

Jednym ze sposobów jest np. posiadanie dodatkowych środków (w EUR lub USD) na koncie bankowym w kartą. Taką rezerwę zwykle można wypłacić przy pomocy karty VISA lub MasterCard (w jednym z bankomatów) albo wykorzystać do płatności bezgotówkowych.

Pomocą bywa również przelew od bliskiej osoby. Warto jednak pamiętać, że szybkie i tanie przelewy SEPA działają tylko na terenie niektórych krajów Europy (państw UE oraz Islandii, Norwegii, Lichtensteinu i Szwajcarii).

Sieć SWIFT obejmująca praktycznie cały świat jest znacznie „droższa” z punktu widzenia nadawcy przelewu i zapewnia dostawę środków po 2 – 3 dniach roboczych (w przypadku przelewu bez opcji przyspieszających). Pewną alternatywą są tanie i szybkie przelewy pozabankowe (np. poprzez serwis CurrencyFair), które można wysłać do niektórych krajów.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Przelew SWIFT albo przekaz Western Union może być jedynym sposobem awaryjnego dostarczenia pieniędzy turyście znajdującemu się w odległym kraju.

Dowiedz się więcej o przelewach walutowych SEPA i SWIFT >

Zobacz na Kurencja.com, jaka jest oferta najlepszych przelewów pozabankowych (np. w EUR, USD lub GBP) >

Pułapka numer 6: podwójne przewalutowanie przy płatnościach

Jeżeli turysta przed wyjazdem do jakiegoś kraju nie może otworzyć konta rozliczanego w tamtejszej walucie (z odpowiednią kartą debetową), to najlepszym rozwiązaniem wydaje się wybór jednej z dwóch najlepiej rozpoznawalnych globalnie walut (euro lub dolara amerykańskiego).

W ostateczności za granicą można również używać konta wyrażonego w złotych. Każda osoba wykorzystująca konto oraz kartę z inną walutą rozliczeniową niż lokalna jednostka pieniężna, powinna jednak zdawać sobie sprawę, że po każdej transakcji (w terminalu płatniczym lub bankomacie), niestety dojdzie do przewalutowania. Takie przewalutowanie może być jednokrotne lub dwukrotne. Dwukrotne przewalutowanie zwykle oznacza większy koszt i wyższą sumę pobraną z konta klienta (po przeliczeniu na walutę rachunku).

Przykładem użycia jednokrotnego przewalutowania jest zapłata „eurową” kartą za transakcję rozliczaną w kunach chorwackich. W tej przykładowej sytuacji, przelicznikiem kursowym zwykle będzie kurs organizacji płatniczej (np. VISA). Jeżeli klient polskiego banku chciałby wykonać identyczną transakcję przy pomocy „złotówkowej” karty, to mogłoby dojść do dwóch przewalutowań (z HRK na EUR po kursie organizacji płatniczej, a później z EUR na PLN po kursie bankowym).

ZWRÓĆ UWAGĘ: Procedura związana z dwukrotnym przewalutowaniem operacji w terminalu płatniczym lub bankomacie nie jest odczuwalna dla klienta banku pod względem czasowym, ale generuje zwykle wyższe koszty.

Możliwość zastosowania jednokrotnego lub dwukrotnego przewalutowania w danej sytuacji nie zależy tylko od waluty transakcji oraz waluty karty płatniczej.

Spore znaczenie mają również ustalenia pomiędzy bankiem płacącego oraz operatorem płatniczym. Przy użyciu kart VISA, przewalutowanie ze złotego na inne waluty (nawet egzotyczne) może odbywać się bezpośrednio (bez udziału waluty pośredniczącej – EUR/USD). Inną politykę stosuje natomiast MasterCard. W przypadku tej organizacji płatniczej, podwójne przewalutowania (związane z brakiem bezpośrednich kursów przeliczeniowych do PLN) okazują się częstsze. Przykładowe przeliczenie operacji wykonanej w kunach (przez MasterCard) może wyglądać następująco:

  • dla karty rozliczanej w EUR lub USD: przewalutowanie z HRK na EUR/USD po kursie bankowym

  • dla karty rozliczanej w PLN: przewalutowanie z HRK na EUR/USD po kursie organizacji płatniczej i drugie przewalutowanie z EUR/USD na PLN po kursie banku

Wiele zależy jednak od zasad ustalonych przez bank wydający kartę. Wspomniane zasady mogą zostać wyszczególnione np. w regulaminie obsługi kart płatniczych. Odpowiednie informacje na temat zasad przeliczeń oraz waluty przeliczeniowej karty, często można uzyskać również na infolinii banku.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Każdy bank negocjuje z organizacją płatniczą zasady przeliczeń, które będą korzystne również dla niego.

Pułapka numer 7: prowizje banku przy transakcji zagranicznej

Trudno ukryć, że banki chcą jak najwięcej zarobić na transakcjach wykonywanych za granicą przez polskich turystów. Ten trend niestety uległ wzmocnieniu po obniżce stóp procentowych NBP, ustawowym „obcięciu” opłat interchange i wprowadzeniu podatku bankowego.

Potwierdzenie stanowią informacje przedstawione w poniższej tabeli. Zestawienie przygotowane przez ekspertów Kurencja.com prezentuje poziom najważniejszych opłat i prowizji (m.in. za transakcje zagraniczne) w wybranych kontach walutowych z dużych banków (np. Alior, PKO BP, Pekao, Santander, mBank).

Niestety można zauważyć, że niektóre instytucje pobierają prowizję za przewalutowanie dotyczące zarówno transakcji gotówkowych (wypłat z bankomatów), jak i transakcji bezgotówkowych (rozliczeń przy pomocy terminali płatniczych). Taką politykę w przypadku kont walutowych prowadzi między innymi mBank (prowizja: 3,00% operacji), Millennium Bank (2,00%), Nest Bank (3,00%) oraz PKO BP (3,50%). W przypadku Millennium Banku oraz PKO BP, prowizja za przewalutowanie funkcjonuje obok samej opłaty za skorzystanie z zagranicznych bankomatów (zobacz poniższa tabela).

ZWRÓĆ UWAGĘ: Krajowe banki w pierwszej kolejności wprowadziły prowizję za przewalutowanie wypłat z zagranicznych bankomatów. Później takie prowizje zaczęły obejmować również transakcje bezgotówkowe za granicą.

Na tle konkurentów stosunkowo dobrze prezentuje się Alior Bank, który w ramach Konta Walutowego pobiera 5 zł za każde skorzystanie z zagranicznego bankomatu i nie nalicza prowizji za przewalutowanie operacji wykonanych przy pomocy podpiętej karty wielowalutowej (z Konta Jakże Osobistego).

Warto też nadmienić, że w przypadku niektórych banków, wysokość prowizji za przewalutowanie zależy od firmy rozliczającej operacje daną kartą. System rozliczeń kursowych VISA (na ogół zakładający jednokrotne przewalutowanie) jest mniej korzystny dla banków. Właśnie dlatego kart VISA może dotyczyć wyższa prowizja za przewalutowanie.

ZWRÓĆ UWAGĘ: System jednokrotnego przewalutowania nie przewiduje użycia wysokiego kursu bankowego ze spreadem. Banki mogą sobie rekompensować to poprzez ustalenie wyższej prowizji za przewalutowanie (np. dotyczącej tylko kart VISA).

Koszty wypłat z zagranicznych bankomatów oraz inne koszty w przypadku kont walutowych z kartą dla konsumentów (waluta: EUR/USD/GBP)

Nazwa banku Nazwa konta

Podstawowe opłaty dla konta w EUR/USD/GBP (miesięczna opłata za konto, koszt przelewu SEPA w bankowości internetowej/koszt najtańszego przelewu SWIFT w bankowości internetowej, opłata za obsługę/wydanie karty, opłata za obsługę zagranicznych bankomatów)

Alior Bank Konto Walutowe opłata za konto: 0 zł, przelew SEPA: 5 zł, przelew SWIFT: 30 zł, wydanie karty debetowej: 10 zł, opłata miesięczna za kartę: 5 zł, wypłata z zagranicznego bankomatu: 5 zł (każdorazowo), prowizja za przewalutowanie transakcji wykonanych kartą do Konta Jakże Osobistego: brakUwaga: rolę karty debetowej do konta walutowego pełni karta wielowalutowa z ROR-u (Konta Jakże Osobistego)
ING Bank Śląski Rachunek Walutowy opłata za konto: 0 zł, przelew SEPA: 5 zł, przelew SWIFT: 40 zł, opłata miesięczna za kartę: 0 zł/m-c, jeżeli suma transakcji bezgotówkowych wynosi min. 300 zł – w przeciwnym razie opłata to 7 zł (opłata za kartę w koncie Direct), wypłata z zagranicznego bankomatu: 3,00% (każdorazowo), prowizja za przewalutowanie transakcji bezgotówkowych wykonanych kartą: 3,00%Uwaga: rolę karty debetowej do konta walutowego pełni karta wielowalutowa z ROR-u (np. z Konta Direct)
mBank eKonto Walutowe opłata za konto: 0 zł, przelew SEPA: 5 zł, przelew SWIFT: 0,35% kwoty, od 25 zł do 200 zł, roczna opłata za kartę: 30 zł, wypłata z zagranicznego bankomatu: 0 zł, prowizja za przewalutowanie transakcji wykonanych kartą: 3,00%
Millennium Bank Konto Walutowe opłata za konto: 0 zł (1 EUR miesięcznie jeśli konto nie zostało założone przez Millenet), przelew SEPA: 5 zł, przelew SWIFT: 0,5% kwoty, od 20 zł do 125 zł, opłata miesięczna za kartę: 1 EUR pobierana od miesiąca po wydaniu, wypłata z zagranicznego bankomatu: 2 EUR (każdorazowo), prowizja za przewalutowanie transakcji wykonanych kartą: 2,00%Uwaga: podano opłaty tylko dla konta w EUR. Bank nie oferuje konta z kartą w USD i GBP.
Nest Bank Nest Konto Waluta opłata za konto: 0 zł, przelew SEPA: 0 zł, przelew SWIFT: 3 EUR/4 USD/2,5 GBP, wydanie karty: pierwsza karta w banku – 0 zł/kolejna karta w banku – 5 EUR/6 USD/4 GBP, opłata za kartę: pierwsza karta w banku – 0 zł, kolejna karta w banku – 5 EUR rocznie/6 USD rocznie/4 GBP rocznie, wypłata z zagranicznego bankomatu: 0 zł, prowizja za przewalutowanie transakcji wykonanych kartą: 3,00%
Pekao Eurokonto Walutowe opłata za konto: 0,99 EUR/1,10 USD miesięcznie (0 zł dla posiadaczy Konta Przekorzystnego i Konta Świat Premium), opłata miesięczna za kartę: 1,59 EUR/1,9 USD, przelew SEPA: 9,9 zł, przelew SWIFT: 0,5% kwoty, od 30 zł do 250 zł, wypłata z zagranicznego bankomatu (każdorazowo): 4,00% wypłaty min. 2,9 EUR lub 4,3 USDUwaga: podano opłaty tylko dla konta w EUR i USD. Bank nie oferuje konta z kartą w GBP.
PKO BP Konto Walutowe opłata za konto: 6,9 zł miesięcznie (0 zł dla posiadaczy karty wielowalutowej do konta ZŁOTE KONTO LUB KONTO PLATINIUM), przelew SEPA: 8 zł, przelew SWIFT: 25 zł, opłata za przyjęcie przelewu SEPA/SWIFT: 5 zł/11 zł, miesięczna opłata za kartę wielowalutową: 0 zł w przypadku min. 3 transakcji bezgotówkowych – 3 zł w pozostałych przypadkach, wypłata z zagranicznego bankomatu (każdorazowo): 3,00%, min. 10 zł, prowizja za przewalutowanie transakcji wykonanych kartą: 3,50%
Santander Bank Polska Konto24 walutowe opłata za konto: 0 zł (8,00 zł miesięcznie, gdy saldo niższe od 20 EUR/20 USD/20 GBP), przelew SEPA: 8 zł, przelew SWIFT: 0,2% kwoty, od 20 zł do 200 zł, opłata za przyjęcie przelewu SEPA/SWIFT: 5 zł/10 zł, roczna opłata za kartę: 10 EUR/10 USD/10 GBP, wypłata z zagranicznego bankomatu: 2,5 EUR/2,5 USD/2,5 GBP (każdorazowo)

Źródło: opracowanie własne na podstawie stron internetowych banków (dane z 1 grudnia 2018 r.)

Turyści muszą uważać na bankowe prowizje dotyczące przewalutowania, bo takie dodatkowe koszty (zapewniające „czysty” zysk dla banku), znacząco podnoszą efektywny kurs wymiany.

Można się o tym przekonać na przykładzie poniższego zestawienia, które eksperci Kurencja.com opracowali na podstawie danych z 1 grudnia 2018 r. W tym dniu przeliczeniowy kurs EUR/PLN w organizacji płatniczej VISA wynosił 4,2948 zł (zobacz poniższa tabela). Naliczenie prowizji banku wynoszącej 1,00%, podnosiło wysokość efektywnego przelicznika do 4,3378 zł. W przypadku prowizji na poziomie 5,00%, za jedno euro trzeba było zapłacić już 4,5096 zł. Taka różnica względem kursu z zerową prowizją banku oznacza ogromne koszty dla klienta w przypadku przewalutowań o większej wartości. Wspomniane koszty można łatwo oszacować już po fakcie, ponieważ banki osobno księgują pomniejszenie salda wynikające z naliczenia prowizji.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Wysokość bankowych prowizji za przewalutowanie zwykle nie jest limitowana. To oznacza, że w przypadku przewalutowania dużej transakcji, klient dodatkowo zapłaci np. 2,00% – 3,00% od całej jej wartości.

Przykładowy wpływ prowizji banku na efektywny kurs przeliczeniowy przy transakcjach zagranicznych

Poziom prowizji banku za przewalutowanie transakcji wykonanych kartą

Efektywny kurs przeliczeniowy EUR/PLN dotyczący kart VISA

Efektywny kurs przeliczeniowy USD/PLN dotyczący kart VISA

Efektywny kurs przeliczeniowy EUR/PLN dotyczący kart MasterCard

Efektywny kurs przeliczeniowy USD/PLN dotyczący kart MasterCard

0,00%

4,2948 zł

3,8034 zł

4,2930 zł

3,7953 zł

1,00%

4,3378 zł

3,8415 zł

4,3359 zł

3,8332 zł

2,00%

4,3807 zł

3,8795 zł

4,3789 zł

3,8712 zł

3,00%

4,4237 zł

3,9175 zł

4,4218 zł

3,9091 zł

4,00%

4,4666 zł

3,9556 zł

4,4647 zł

3,9471 zł

5,00%

4,5096 zł

3,9936 zł

4,5077 zł

3,9850 zł

10,00%

4,7243 zł

4,1838 zł

4,7223 zł

4,1748 zł

Źródło: opracowanie własne Kurencja.com na podstawie danych MasterCard i VISA (dane z 1 grudnia 2018 r.)

Pułapka numer 8: usługa DCC w bankomatach

Podwójne przewalutowanie oraz kilkuprocentowa prowizja banku to nie jedyne pułapki związane z używaniem bankomatów za granicą. Wiedzą o tym osoby, które skorzystały z tak zwanej usługi dynamicznego przewalutowania (ang. Dynamic Currency Conversion – DCC) bez dokładnej wiedzy o jej konsekwencjach.

Wspomniana usługa bywa promowana jako domyślny wybór w niektórych bankomatach. Polega ona na tym, że bankomat oferujący usługę DCC, automatycznie rozpoznaje walutę karty i składa propozycję rozliczenia transakcji przy pomocy wspomnianej waluty. Tak więc osoba wkładająca „złotówkową” kartę do francuskiego bankomatu może otrzymać propozycję wykonania transakcji w euro (z późniejszym przeliczeniem kursowym) albo w złotych (wraz z podanym ostatecznym kosztem wyrażonym w PLN).

Niestety ten drugi wariant jest znacznie droższy od tradycyjnego przewalutowania. Klient banku może nie być tego świadomy, ponieważ koszt skorzystania z usługi DCC jest podawany od razu w złotych.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Dzięki usłudze DCC od razu dowiemy się, jaki będzie koszt transakcji wykonanej w walucie innej niż jednostka rozliczeniowa karty płatniczej. Problem polega na tym, że rozliczenie w ramach DCC jest kosztowne.

Ze względu na liczne skargi klientów banków, Europejska Organizacja Konsumentów apelowała o zakazanie stosowania usługi dynamicznego przewalutowania. Jak na razie, inicjatywa wspomnianej organizacji spełzła na niczym. Klientom krajowych banków pozostaje zatem ostrożność podczas pobytu za granicą. Warto zwracać uwagę również na to, czy sprzedawca obsługujący terminal płatniczy nie podaje kwoty rozliczenia wyrażonej w złotych lub innej walucie naszej karty. To ważna kwestia, bo usługa DCC staje się coraz popularniejsza również w przypadku terminali POS.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Opcja tradycyjnego rozliczenia operacji w bankomacie (nie poprzez mechanizm DCC) może być umieszczona w mniej widocznym punkcie ekranu. Tym niemniej, bankomaty zwykle oferują taką opcję, która jest tańsza dla klienta.

Pułapka numer 9: wysokie prowizje i kursy PayPala

Ostatnia z opisywanych przez nas pułapek finansowych nie ma nic wspólnego z podróżami zagranicznymi. Warto zwrócić na nią uwagę, ponieważ przelewy walutowe stają się coraz bardziej popularne.

Osoby wykonujące takie transgraniczne zlecenia płatnicze, dość często korzystają z usług płatniczego giganta, jakim bez wątpienia jest PayPal. Wspomniana firma bywa krytykowana ze względu na niekorzystny poziom kursów oraz prowizji. Opisywany problem dotyczy przede wszystkim sprzedawców odbierających pieniądze za towar i konsumentów wykonujących tzw. międzynarodowe transakcje prywatne (np. w ramach przelewu dla członków rodziny mieszkających za granicą). Zapłata za zakupy w ramach systemu PayPal na szczęście jest bezpłatna. Koszty zwolnienia kupujących z opłat za przelew, w praktyce ponoszą jednak sprzedawcy oraz nadawcy przelewów prywatnych.

ZWRÓĆ UWAGĘ: PayPal dobrze się sprawdza przy płaceniu za zakupy od niektórych sprzedawców (np. na eBay.com). Mniej atrakcyjne kosztowo są np. przelewy prywatne oraz wpłaty od klientów.

Poniższa tabela przedstawia koszty operacji należących do tej drugiej kategorii. Na podstawie zaprezentowanych informacji można stwierdzić, że „paypalowy” przelew prywatny z Polski do innego kraju Europy, Stanów Zjednoczonych lub Kanady będzie kosztował co najmniej 9,99 zł.

Jeżeli przesyłane środki znajdują się na karcie płatniczej, to do kosztów przelewu trzeba doliczyć prowizję wynoszącą 2,9% i opłatę stałą (np. 0,30 USD).

W ramach porównania warto nadmienić, że niektóre firmy pozabankowe oferujące przelewy pobierają o wiele mniejsze opłaty (przykład: przelew z Polski do Wielkiej Brytanii za 1,99 zł w TransferGO, przelew SEPA za 3,00 zł w GlobalTransfer oraz darmowy przelew z Polski do Wielkiej Brytanii w ramach oferty EasySend).

Trzeba dodać, że przelew z Polski do innych krajów (poza Europą, USA i Kanadą) wiąże się z prowizją PayPala wynoszącą aż 19,99 zł. Dla porównania, serwis TransferGO przesyła środki z Polski do Australii za 9,00 zł i oferuje dość atrakcyjny kurs wymiany.

W przypadku oferty PayPala, problemem są też niezbyt atrakcyjne kursy. Warto zwrócić uwagę, że dostęp do takich stawek zyskujemy dopiero po założenia „paypalowego” konta. To różnica w stosunku do innych pozabankowych operatorów płatniczych, którzy zwykle podają stosowane przeliczniki na swojej stronie głównej (w tzw. kalkulatorze kosztów przelewu).

ZWRÓĆ UWAGĘ: O tym, jaki kurs wymiany może nam zaoferować PayPal, dowiemy się dopiero po założeniu konta na tym serwisie.

Zobacz na Kurencja.com, jaka jest oferta najlepszych przelewów pozabankowych (np. w EUR, USD lub GBP) >

Opłaty za międzynarodowe transakcje prywatne w ramach systemu PayPal (kraj nadawcy: Polska)

Rodzaj płatności ↓

Kraj konta odbiorcy

Opłata za płatność z tytułu transakcji prywatnej

Dodatkowa opłata za płatność z ramach transakcji prywatnej (za część płatności wysłanej ze źródła innego niż rachunek bankowy)

Płatność w ramach międzynarodowej transakcji prywatnej z salda użytkownika

Stany Zjednoczone, Kanada, Europa

9,99 zł

2,9% + opłata stała naliczana w walucie, w której płatność jest odbierana

Przykładowe opłaty stałe: 0,30 AUD, 0,30 CAD, 10,00 CZK, 2,60 DKK, 0,35 EUR, 90,00 HUF, 1,20 ILS, 40,00 JPY, 2,80 NOK, 10,00 RUB, 3,25 SEK, 0,55 CHF, 0,20 GBP, 0,30 USD

inny kraj

19,99 zł

Źródło: opracowanie własne Kurencja.com na podstawie danych PayPal (dane z 1 grudnia 2018 r.)

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że przedstawione powyżej opisy różnych pułapek walutowych oraz praktyczne porady, okażą się przydatne w unikaniu różnych niepotrzebnych kłopotów i wydatków.

Osoby zainteresowane omówieniem innej kwestii dotyczącej transakcji walutowych, zapraszamy do pozostawiania swoich uwag w komentarzach.

 

follow us in feedly