Newsletter

Walutowe i Kryptowalutowe podsumowanie 2017 r. Prognozy na przyszłość.

Skończył  się 2017 r., nadszedł czas jego podsumowań. My zanalizowaliśmy oddzielnie waluty fiat i kryptowaluty, ich wyniki w ubiegłym, 2017  roku, oraz pokusiliśmy się o prognozy na 2018 r.

Złoty mocno zyskał w 2017 r.

Złoty umocnił się w ubiegłym roku do głównych walut światowych od kilku do kilkunastu procent. Najwięcej zyskał do USD (prawie 17%) i franka (13%). Wzrósł też do funta i euro, ale już nie tak mocno – odpowiednio 9% i 5%.

Takie wyniki naszej waluty w 2017 roku zapewne są zaskoczeniem dla większości analityków, inwestorów i obserwatorów. Jeszcze na początku roku dominował pogląd, że złoty ma przed sobą trudny okres, przede wszystkim ze względu na:

  • gorszy sentyment agencji ratingowych
  • utarczki słowne, proceduralne i prawne polskiego rządu z UE
  • możliwe trudności z finansowaniem wydatków budżetowych
  • spodziewane umocnienie waluty amerykańskiej i związany z tym odpływ funduszy z emerging markets, do których Polska nadal jest zaliczana.

Ale, jak to zwykle na rynku bywa, powszechne oczekiwania często nie potwierdzają się…

Rok 2017 r. przyniósł, jak pokazaliśmy spore wzrosty złotego, przede wszystkim za sprawą globalnej hossy akcji, euforii inwestorów i wszystkiego tego, co przekreśliło obawy, a nasiliło apetyt na ryzyko.

Trzeba pamiętać, że mimo obiektywnych i wciąż nie rozwiązanych problemów natury politycznej, Polska ze wzrostem PKB wyraźnie ponad 4% w 2017 r. jest jednym z europejskich liderów. Również oprocentowanie polskich papierów skarbowych wypada bardzo konkurencyjnie na tle innych wiarygodnych emitentów długu.

Prognozy walutowe na 2018 r.

Jak zwykle o tej porze roku media, w tym internet, są przepełnione różnymi prognozami kursu złotego w 2018. Zebraliśmy kilka najczęstszych głosów, a Wy jako użytkownicy możecie sobie wybrać to co najbardziej do Was przemawia;).

Złoty umocni się w 2018 r. bo:

  • zapoczątkowany trend wzrostowy będzie kontynuowany
  • hossa na rynku akcji szybko się nie skończy, a to oznacza ciągły risk on i co za tym idzie; wzrosty rynków wschodzący i ich walut
  • polska gospodarka ma silne podstawy i dobre perspektywy
  • problemy (polityczne, gospodarcze i inne) otoczenia sprawią, że polskie rysy nie będą aż tak mocno rzucać się w oczy

Złoty osłabi się w 2018 r. ze względu na:

  • małe prawdopodobieństwo scenariusza: nic się nie zmieni
  • jesteśmy blisko końca długoletniego rynku byka i pęknięcie bańki uruchomi odpływ kapitału z mniejszych rynków
  • Polska ma dobre wyniki w czasie koniunktury, ale wyniki te są na kredyt i budżet załamie się w czasie kryzysu
  • nadleci czarny łabędź (bo żadnego dawno nie było) i wszystko zmieni na gorsze

Kantory internetowe i reszta e-operatorów w 2017 r.

Sektor walutowych produktów dostępnych online w ubiegłym roku podążał schematem coraz bardziej dojrzałego rynku. Specjaliści  szacują, że wymiana walut w internecie opiewa już na 35-40 mld zł rocznie. To dużo, chociaż przyrosty roczne nadal wskazują na mocny potencjał rynku.

Widoczny od jakiegoś czasu proces porządkowania rynku e-kantorów postępuje – przybywa, ale coraz mniej nowych podmiotów, dotychczasowi liderzy dbają przede wszystkim o utrzymanie pozycji, organiczny wzrost i cross selling (np. rozszerzenie oferty przez Internetowykantor.pl  o transfery walutowe), swoje próbują także ugrać podmioty środka, jak: Amronet, Liderwalut, Fritz Exchange, czy Kubisa24.

Równie stabilnie, ale z lekką nutą wyczekiwania wygląda sytuacja firm zajmujących się zagranicznymi przelewami walutowymi. Również ten sektor rynku wydaje się dojrzały i poukładany, ale sporo niepewności dla jego operatów wiąże się z coraz bardziej konkretnym brexitem – znaczna część transferów pochodzi z UK i dotyczy GBP.

Wyraźnie najcięższa sytuacja na całym analizowanym rynku dotyczy brokerów forex, którzy muszą się zmagać z coraz silniejszą krytyką (często uzasadnioną) za straty niewyedukowanych klientów, zbyt wysokie dźwignie i podejrzane praktyki.

Rynek wymiany walut online w 2018 r. – prognoza

Przedstawione wyżej, stabilne środowisko operatorów oferujących produkty walutowe online  powinno być najlepszą prognozą niezmiennych warunków w przyszłości. Wydaje się, że rynek będzie kontynuował rozpoczętą konsolidację i spokojny rozwój ilościowy i jakościowy.

Przy czym warto postawić akcent na słowa „wydaje się”… Cały czas istnieje ryzyko (dla branży) jakiegoś dynamicznego zwrotu ws wprowadzenia Euro w Polsce, nie wiadomo, czy któryś z bankowych graczy nie zechce zagrać nomen omen va banque, niezbadane są też plany i pomysły regulatorów.

Kryptowaluty w 2017 r.

Ubiegły rok będzie na pewno okrzyknięty rokiem kryptowalut. Przynajmniej do końca 2018 r., bo może ten nowy okaże się jeszcze większym krypto sukcesem:)

Wzrosty kursów Bitcoina i pozostałych kryptowalut po kilka, kilkanaście tysięcy procent w rok na pewno robią wrażenie, rozpalają chciwość, przyciągają spekulantów, ale także sprawiają, że cały fenomen kryptowalutowej technologii przenika do szerszej świadomości.

Bez względu na to, czy cały obecny szał skończy się spektakularną bańką (i jej przebiciem), czy też wejdziemy w fazę długoterminowej konsolidacji, ziarno kryptowalutowe zostało zasiane, a czas pokaże co z niego wzejdzie dla przeciętnych zjadaczy chleba.

Na fali olbrzymiej popularności Bitcoina i altcoinów miały miejsce równie dynamiczne zmiany otoczenia tego rynku:

  • część krajów (np. Japonia) uznawała BTC za pełnoprawny środek płatniczy, a giełdy kryptowalut za normalne podmioty, operatów rynku finansowego
  • inne kraje (np. Chiny) z dnia na dzień zakazywały działalności giełdom i oferowania ICOs
  • największe giełdy derywatów (CME, CBOE) wprowadzały do obrotu kontrakty terminowe na BTC
  • rosły lawinowo nowe fundusze hedgingowe skupione na kryptorynku
  • coraz więcej podmiotów (w tym NBP i KNF) ostrzegały przed ryzykiem związanym z kryptowalutami
  • przybywało też prognoz o milionowych wycenach BTC w dającej się ogarnąć przyszłości

Ale warto też zwrócić uwagę na dwie nie tak często podnoszone rzeczy: weryfikacją wielu prawd kryptowalowych oraz dynamiczną sytuację giełd kryptowalut.

Kryptowalutowe prawa i jak się obroniły w 2017 r.

Bitcoin i pozostałe kryptowaluty (część z nich budowana na tym samym pniu kodu open source) są na pewno technologicznym fenomenem. To jak technologia zaprojektowana przed 2009 r. działa wraz z rozwojem skali, konkurencji, hackerów i mocy obliczeniowej maszyn robi wrażenie. Przy wielu problemach, całym medialnym szaleństwie itd., podstawy technologiczne, i cała filozofia, całkiem dobrze się broni. Niemniej są też aspekty, w tym należące do kanonu kryptowalutowej religii, z którymi czas rozprawił się bezlitośnie. Oto ich krótka lista:

Deflacyjność Bitcoina

Od powstania pierwszej, i nadal najważniejszej kryptowaluty, jako jej ważną cechę (najczęściej mocny atut) podnoszono antyinflacyjny charakter – że jednostek BTC nigdy nie będzie więcej niż 21 mln.

To prawda, samego BTC nie będzie. Mało tego, będzie znacznie mniej! Cały czas bowiem Bitcoiny są tracone, gubione, zapominane, czy oblewane kawą (a przynajmniej ich klucze prywatne, co na jedno wychodzi). Niektórzy twierdzą nawet, że nawet 30-40% BTC może już teraz być na zawsze utraconych…

W czym zatem problem? W nieustannych forkach, które powoli zaczynają „dodrukowywać” pochodne BTC w tempie przewyższającym nawet drukarki FED. Bitcoinów nie przybywa, ale przybywa wynalazków, które go rozwadniają.

BTC jako idealny środek płatniczy i store of value

To kolejne prawdy kryptowalutowego starego testamentu, które już niewiele znaczną.

Dzisiaj wysłanie BTC zabiera nie pojedyncze minuty, ale i kilka godzin, czy nawet dni (rzeczywistość grudnia 2017 r. w momentach mocnych ruchów cen BTC). Do tego kosztuje to nawet kilkadziesiąt, kilkaset USD. Porażka, szczególnie jeśli chodzi małe sumy. Nie mówimy tu o konsumpcji energii, która też nie jest bez znaczenia (przy okazji jest to często podnoszony przez środowisko bankowe, które raczy zapominać, że sektor tradycyjnych przelewów walutowych zżera cały czas jeszcze więcej).

Oczywiście, poza BTC jest wiele kryptowalut (choćby IOTA, XRP, XLM) znacznie lepiej nadających się do szybkich i tanich przelewów.

BTC jako store of value też się nie sprawdza się skoro potrafi w ciągu jednego dnia spaść o kilkadziesiąt procent…

Anonimowość wszystkich kryptowalut

Jak ktoś nie zna się na rzeczy, to dalej powtarza, że transakcje BTC są anonimowe, ergo: służą doskonale przestępcom, terrorystom itd. Tymczasem prześledzenie wszystkich transakcji Bitcoinem, chociaż czasochłonne jest stosunkowo łatwe, tak samo jak powiązanie ich z danymi portfelami i w ostateczności z ich właścicielami. Obiektywne dane nie wskazują też przesadnej popularności BTC w finansowaniu terroryzmu, czy w ogóle przestępstw. Znacznie lepiej, wciąż nadaje się do tego… gotówka.

Oczywiście są też kryptowaluty tworzone w celu zapewnienia całkowitej anonimowości, ale to już oddzielny temat.

Giełdy kryptowalut w 2017 r.

Odrębną kwestią kryptowalutową roku 2017 były zagadnienia giełd umożliwiających handel walutami cyfrowymi.

Giełdy kryptowalut są krytycznym elementem całego systemu, bo umożliwiają wymianę krypt, bez czego ich używanie, inwestowanie w nie, czy w końcu spekulacja nimi tracą sens. Jednocześnie na zdecentralizowanym, nieregulowanym rynku giełdy te bardziej przypominają zwykłe firmy, niż monumentalne instytucje jakie znamy z filmów o Wall Street.

Giełdy kryptowalutowe w ubiegłym roku były targane wieloma, sprzecznymi czynnikami:

  • ogromne wzrosty i szał na punkcie kryptowalut przyciągały tabuny klientów a oni generowali coraz bardziej gigantyczne obroty
  • sukces giełd liczony obrotami i marżami miał swoją cenę w postaci trzeszczącej infrastruktury jak i samych firm (konieczność zatrudniania armii personelu, kolejkowania ticketów, czy w końcu zawieszania rejestracji nowych kont)
  • problemy giełd chińskich;
  • …które to problemy stawały się szansą, dla innych (japońskich, amerykańskich, polskich itp.) podmiotów
  • potrzeby kucia żelaza, które gorące (nie wiadomo, czy krypto hossa będzie trwała) i normalnego rozwoju produktu

Dość powiedzieć, że w ciągu ostatnich 24 m-cy zaszły następujące zmiany:

  • największe giełdy chińskie, dominatorzy z pierwszej połowy roku dzisiaj nie istnieją, albo próbują odnaleźć się pod nowymi markami
  • Bitfinex, Bittrex, które na początku grudnia 2017 r. rejestrowały dziennie po kilkadziesiąt tysięcy nowych kont, póki co wstrzymały nowe rejestracje w celu właściwego obsługiwania dotychczasowych klientów
  • na miano nowego lidera wyrasta w ostatnich dniach Binance, giełda która rozpoczęła działalność w II poł. 2017 r., a jednak dzięki dobrej ofercie kosztowej, a przede wszystkim wyjątkowo szerokiej ofercie nowych, szybko rosnących altcoinów przebojem zdobywa rynek
  • polska giełda Bitbay, która przez rozwój infrastruktury oraz oferty (szybkie dodawanie nowych monet) dawno wyprzedziła lokalnego konkurenta Bitmarket (nadal świetna giełda, ale oferuje jedynie podstawowe waluty),  a i na rynku światowym radzi sobie coraz lepiej.

Kryptowaluty – prognozy na 2018 r.

Nawet nie podejmujemy się wskazywać jednej, konkretnej wizji rozwoju kryptorynku.

2018 może być kolejnym rokiem dynamicznego rozwoju technologii i wzrostu notowań. Może też dojść do spektakularnych wzrostów i przebicia bańki. Cały temat może też powoli ulegać uspokojeniu i „normalizacji”.

Jak będzie zobaczymy wszyscy, a póki co pozostaje nam życzyć Wam Wszystkiego Dobrego w 2018 r. i samych dobrych decyzji (krypto) walutowych! 🙂

 

follow us in feedly