Newsletter

ecommerce

Jak płacić walutami za zakupy w internecie – waluty w e-commerce

E-commerce ma wadę. Jedną wadę. Trzeba zapłacić za usługę lub towar nie widząc ich. Niektóre osoby mają w związku z tym opór przed transakcjami przez internet. Nie jest to ich zacofanie. One mają taką naturę. Z tego artykułu dowiesz się, jak skorzystać na e-commerce, a nie ponieść straty.

Płatności walutowe za zakupy internetowe

Zastanawiałeś się dlaczego np. niektóre książki mają przetłoczeniana okładkach? Otóż odkryto, że istnieje pewien – wcale nie mały – odsetek osób, które kupują chętniej gdy towar ma kształty przestrzenne.

Analogicznie istnieją osoby, które muszą czegoś dotknąć, aby wiedzieć, że istnieje. Wybierają rozwiązania pośrednie w rodzaju płatności za pobraniem. Zapłacić trzeba dopiero wówczas, gdy towar już jest (choć w paczce) w zasięgu ręki. Można sprawdzić nadawcę, wagę, plomby – czyli zwiększyć swoją pewność co do istnienia i zawartości przesyłki, a dopiero wówczas uiścić należność doręczycielowi.

Nie tak długa historia e-commerce zna już przypadki, że w pudełku zamiast iphona była deseczka, zaś firma która „omyłkowo” wysłała kawałek drewna okazywała się fatamorganą.

Formy płatności dostępne dla kupującego

Zastanówmy się, co dla kupującego znajdującego się w Polsce lub dysponującego złotówkami, a nabywającego towar znajdujący się na całym świecie jest istotne. Zapewne będą to:

  • niskie koszty przelewu,
  • znikome koszty przewalutowania,
  • dostępność narzędzia płatniczego,
  • szybkość operacji,
  • bezpieczeństwo transakcji.

Jednoznacznej odpowiedzi wskazującej na jeden optymalny spośród wszystkich sposobów płatności nie ma.

Wszystko zależy od konkretnej sytuacji i priorytetów.

Np. przelew kryptowaluty z portfela elektronicznego jest natychmiastowy (idealny, gdy jest wyprzedaż lub oferta last minute), ale nie ma możliwości wycofania wpłaty, gdy okaże się, że chcemy zrezygnować z transakcji.

Inne mechanizmy działają gdy kartą płacimy w Polsce w PLN, a zupełnie inne, gdy tą samą kartą zapłacimy odbiorcy za granicą, który posługuje się inną walutą niż złotówka.

Escrow

Pod tą nazwą kryje się usługa, najczęściej bezpłatna, która zwiększa bezpieczeństwo transakcji dla kupującego.

Polega ona istnieniu strony trzeciej przy realizacji zakupu. Na rachunku powiernika zostaje zdeponowana kwota płatności. Dopiero gdy kupujący stwierdzi, że zakupiony towar czy usługa zgadzają się z opisem – pieniądze zostaną przekazane sprzedawcy.

Usługa jest realizowana np. przez portale aukcyjne, instytucje wystawiające karty walutowe pre-paid itp.

Ale przy płatności za pobraniem ona nie zadziała. Tylko przelewy i płatności kartami mogą być w ten sposób zabezpieczone.

Pobranie

Jeżeli płacimy:

  • w Polsce,
  • w PLN,
  • przy odbiorze,
  • kwota ma zostać przekazana w PLN do odbiorcy w Polsce

to opłata zależy od umowy ze sprzedawcą.

Wiele firm, jeśli wartość zamówienia przekracza określoną sumę (często 300 PLN) pokrywa koszty przesyłki i przelewu.

Jeżeli płatność za przesyłkę jest po stronie odbiorcy, wówczas opłata jest zależna od: gabarytów przesyłki, wagi, warunków traktowania pakunku, ubezpieczenia zawartości, terminu doręczenia oraz tego czy pieniądze mają zostać przekazane na rachunek sprzedawcy (opcja tańsza) czy na wskazany adres. Dokładne aktualne informacje można znaleźć na stronie usługodawcy. Jedną z firm świadczących takowe usługi jest Poczta Polska (np. http://cennik.poczta-polska.pl/usluga,krajowy_paczka24.html).

Jak obniżyć koszty przesyłki?

Jeżeli kupujesz rzecz materialną, a nie usługę – znajdź kogoś, kto chce ją również. Kosztami wysyłki podzielicie się, a być może kwota zamówienia spowoduje, że zakwalifikujecie się do wysyłki na koszt nadawcy. Tak rada jest uniwersalna. Obowiązuje niezależnie od formy płatności.

Jedni płacą, a inni zarabiają

Szukasz pomysłu na biznes? Gdy dojrzysz skalę zjawiska, to na łączeniu zamówień możesz również zarobić. Pomysł nie jest nowy. Tak działają niektóre firmy np. na Allegro. Szczególnie te, które handlują towarami z Chin. Zauważ, że przy licznych artykułach oferowanych na tym portalu jest informacja o czasie dostawy rzędu 30… 60 dni i wysyłce nie z Polski.

Ograniczenia, koszty i ubezpieczenia paczek za pobraniem

Maksymalna wartość dla przesyłki pobraniowej może być ograniczona np. do kwoty 11 000 PLN.

Sposób naliczania opłaty za przesłanie należności nadawcy jest uzależniony od firmy kurierskiej, którą wybierze nadawca. Według stanu na dzień 19 czerwca 2017 roku w przypadku firmy UPS za pobranie do kwoty 700 zł należy zapłacić 5 PLN. Powyżej tej kwoty opłata wynosi 0,5% wartości pobrania. Wysyłając przesyłkę za pobraniem przez DPD należy się liczyć z opłatą 5 zł niezależnie od kwoty pobrania. Należność za usługę realizowaną przez DHL wynosi 10 PLN + 0,5% wartości kwoty pobrania.

Nadanie przesyłki za pobraniem ma tę dobrą stronę, że jest ona ubezpieczona na kwotę pobrania.

Niestety przesyłki pobraniowe są realizowane tylko w obrębie jednego kraju.

Jak kupić za pobraniem za granicą?

Należy mieć zaufanego człowieka, który znajduje się w kraju nadawcy i jeździ do kraju, w którym ty się znajdujesz. Osoba odbierze paczkę, zapłaci gotówką i przywiezie ci.

Taki sposób robienia zakupów jest praktykowany np. przez Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Zamawiają towar w Polsce z dostawą do adresata w Polsce, a następnie „prywatny kurier” lecąc na wyspę dostarcza przesyłkę. Sprawdza się to szczególnie przy zakupach lekkich i tanich, gdy koszty wysyłki przestają powodować, że opłaca się kupić towar w Polsce.

Sprawdzenie zawartości przesyłki

Aby nie stracić klienta, sprzedający zapewniają go (a na jakiej podstawie???), że będzie mógł zweryfikować zawartość przesyłki przed zapłatą. Nie jest to w praktyce możliwe.

Firma kurierska odpowiada za całość przesyłki od momentu jej nadania do wręczenia kurierowi. Kurier odpowiada za stan przesyłki od jej otrzymania do doręczenia. Adresat może zrobić z nią wszystko co chce, gdy pokwituje odbiór i przekaże doręczycielowi kwotę pobrania.

Sprawę sprawdzania zawartości przesyłek reguluje art. 544 KC. Cały artykuł, oba punkty, a nie wyrwane z kontekstu zdanie.

Niektóre firmy świadczą taką usługę, ale za dodatkową opłatą. Wynosi ona kilka PLN.

Jaki stąd wniosek?

Moim zdaniem jeśli ktoś zapewnia ciebie, że będziesz mieć możliwość sprawdzenia przesyłki w obecności kuriera i będzie się zarzekał, że taki jest zwyczaj to chce sprzedać towar za wszelką cenę. W tym momencie powinna włączyć się ostrożność i nasuwać pytania „Dlaczego tak chce się tego pozbyć?”.

Druga sprawa, że jeśli raz posunął się do kłamstwa lub powiedzenia czegoś co brzmi dobrze, a nie zostało sprawdzone to być może i w innych sprawach znalazł drogę na skróty. Wróży to spore problemy.

Zamówiliśmy kompostownik. W informacji o produkcie był stan magazynowy kilka tysięcy i wysyłka w ciągu 24 godzin. Po tygodniu zadzwoniłem do sprzedawcy z prośbą o podanie numeru przesyłki, aby ją zlokalizować (wstrzymywała pozostałe prace). Okazało się, że nie został jeszcze nadana bo producent opóźnił się z dostawą. Na pytanie, ale przecież podali Państwo stan magazynowy kilka tysięcy usłyszałem „To po to, żeby nam się aukcja nie skończyła”. Założenie, że punkt widzenia klienta i sprzedawcy są identyczne może być błędne.

Czy kupowanie bez zajrzenia do pudełka nie jest nabywaniem kota w worku?

Pewną formą zabezpieczenia są opinie o sprzedawcy.

Gdy dba on o reputację istotna jest nie tylko sprzedaż, ale obsługa posprzedażowa.

O co chodzi? Zamówiliśmy drzewko szczepione na podkładce. Paczkę niezniszczoną doręczył kurier. Po otworzeniu okazało się, że złamany jest czubek rośliny i to ten z szczepionka (dla niewtajemniczonych – wyrośnie wówczas z drzewa roślina takiego gatunku jak pospolita podkładka, a nie jak szczepionka). Po telefonie do sprzedawcy okazało się, że trzeba wysłać mu zdjęcie ułamanego drzewka wraz z karteczką identyfikującą gatunek rośliny. Zdjęcie posłużyło do reklamowania usługi u kuriera (bo to sprawa sprzedawcy komu powierza towar), a klient dostał drugie drzewko zapakowane tak, że przy zderzeniu z rozpędzonym parowozem stroną bardziej poszkodowaną by była lokomotywa.

Płatność za pobraniem podsumowanie

Podsumujmy wady i zalety płatności za pobraniem.

  • Czy są tu niskie koszty przelewu? Poniżej 5 PLN oferty nie udało się znaleźć. Czy jesteśmy gotowi zapłacić tyle za to, aby zapłacić dopiero gdy ujrzymy paczkę? Myślę, że jest to kwestia wartości przesyłki.
  • O przewalutowaniu nie można mówić. Usługa jest dostępna tylko w obrębie tej samej strefy walutowej. To może być plus bo nie płacimy pośrednikowi za usługę wymiany pieniędzy.
  • Dostępność narzędzia płatniczego jest doskonała? Nie masz konta (a wiele starszych osób nie ma), masz konto zablokowane lub masz gotówkę, której wolisz nie wpłacać na rachunek – płać za pobraniem. Jedyna wada – trzeba spotkać się kurierem lub zamówić dostawę do takiego miejsca, w którym przebywasz w godzinach pracy firm kurierskich. Alternatywą jest wizyta w punkcie odbioru przesyłek. Coraz częściej nie trzeba jechać do oddziału firmy, a jedynie do pobliskiego sklepu, który podpisał umowę o współpracy z doręczycielem przesyłek.
  • Szybkość transakcji z jest doskonała. Sprzedawca wysyła towar gdy tylko zamówienie się pojawi. Nie czeka aż na jego rachunku zaksięgowana zostanie płatność.
  • Bezpieczeństwo transakcji jest dosyć duże, aczkolwiek gdy zapłacisz bez otwierania paczki – sprawa przepadła. Czy doręczyciel pozwoli ci na otworzenie przesyłki? Poczta Polska każe za taką opcję dopłacić 6,15 PLN. Nadawca nie wybierze takiej opcji – listonosz nie pozwoli. W firma kurierskich odbiorca nie ma prawa otworzyć przesyłki przed jej formalnym przyjęciem, uiszczeniem wszelkich opłat. Wyjątkiem są jedynie przesyłki z opłaconą usługą „sprawdzenie zawartości”, ale nie jest ona rozpowszechniona wśród firm kurierskich. Zdecydowanie bezpieczniejszy jest system escrow (płatność za pośrednictwem strony trzeciej).

Karta

Zasada pierwsza, naczelna i podstawową. Żaden sprzedawca nie może sam od klienta żądać wszystkich danych niezbędnych do wykonania płatności.

Oprogramowanie sklepu musi przekierować przeglądarkę na stronę firmy trzeciej, która przyjmie od klienta dane, pobierze kwotę z konta i prześle ją sprzedawcy.

Jeżeli znajdziesz w Internecie firmę, która na swojej stronie wymaga podania wszystkich danych, a nie zauważysz tego to i ujawnisz je – możesz mieć spore kłopoty z wyczyszczeniem zawartości rachunku włącznie.

Czy są karty super bezpieczne?

Nie tyle chodzi to o technologię, ale o zasadę, że nie można ukraść czegoś czego nie ma. Na tej podstawie działają karty przedpłacone i wirtualne.

Formuła ich funkcjonowania jest identyczna jak telefoniczne karty pre-paid. Innymi słowy zapłacić można tylko do tej kwoty, którą doładowane zostało konto.

Jak z tego skorzystać? Saldo karty przedpłaconej lub wirtualnej może stale wynosić zero PLN. Doładować ją trzeba bezpośrednio przed dokonaniem internetowej płatności.

Karta pre-paid może być wystawiona na okaziciela. Nie trzeba wcale posiadać rachunku w firmie, która ją wystawia. To ciekawy pomysł na prezent. Zamiast wręczać gotówkę w kopercie (a jak uchwyci to fotoreporter, afera na cały kraj) można elegancko dać kartę z odpowiednim doładowaniem.

Karty wirtualnej nie da się ukraść bo istnieje ona tylko jako numer rachunku, ale z możliwością wykonywania operacji w internecie takich jak przy wykorzystaniu karty.

Czy karty przedpłacone i wirtualne są dostępne w Polsce? Tak i można je znaleźć w ofercie np. mBanku.

Chargeback

Czy płatności kartami rzeczywiście są tak niebezpieczne jak krążą o nich opowieści?

Usługa chargeback (czyli zwrotu kwoty) ma zastosowanie wówczas, gdy powstaną problemy z zakupionym towarem, bądź usługą.

Czy otrzymując kartę VISA lub MasterCard (dowolnego banku!) dostałeś taką informację? Banki niechętnie dzielą się tym „sekretem”, a szkoda.

Właściciel karty kredytowej VISA lub MasterCard ma prawo do reklamowania transakcji w okresie minimum do 30 dni od momentu sporządzenia wyciągu.

Narzędzie jest potężne

Klienci, którzy nabyli bilety lotnicze w OLT Express na krótko przed upadkiem linii lotniczych w 2012 roku i dokonali za nie zapłaty kartą kredytową, nie musieli dochodzić swoich roszczeń u bankruta. Wystarczyło złożenie reklamacji u wydawcy karty.

Z konta został dwa razy pobrana ta sama kwota? Miało to miejsce przy awarii systemu VISA i MasterCard. Wystarczy, że zgłosisz sprawę do banku. Kwota zostanie ci zwrócona, zaś bank z wydawcą karty będzie robił porządek w zapisach.

Podsumowując – płacąc kartą uzyskujesz ubezpieczenie transakcji w przypadku upadku biura podróży czy zakupu w internecie towaru, który nigdy do ciebie nie dotarł.

Skorzystanie z usługi Chargeback jest prostsze niż sądowne dochodzenie sprawiedliwości. Wystarczy w banku wypełnić formularz reklamacyjny (jeśli pracownik banku twierdzi, że nie ma takowego należy powołać się na usługę chargeback i umowę banku z firmą VISA lub MasterCard). Do reklamacji należy dołączyć wyciąg z karty kredytowej i rachunek lub inny dowód dokonania płatności. Po złożeniu reklamacji bank zazwyczaj zwraca pieniądze klientowi i rozpoczyna procedurę rozpatrywania zgłoszenia.

Uwaga! Jeżeli reklamacja okaże się bezzasadna reklamowana kwota zostanie pobrana z konta. Zdarza się tak, że klient wypożyczył samochód, rozliczył się za pojazd, a po pewnym czasie jego konto zostanie obciążone kwotą… mandatu, które popełnił, gdy użytkował auto.

Bezpieczeństwo transakcji

Wykonując transakcję przy użyciu karty kredytowej lub debetowej podajesz informacje, które są niezbędne do pobierania z niej każdej dostępnej kwoty. O ile sprzedawca może być kryształowo uczciwy o tyle medium służące do przekazywania danych mogło zostać spreparowane w celu pozyskiwania takich informacji. Zatem:

  • podając poufne informacje, dane osobowe nie korzystaj z ogólnodostępnych stanowisk internetowych (np. w kawiarenkach internetowych, bibliotekach publicznych itp.).
  • W komputerze własnym regularnie skanuj dyski programami antywirusowymi i antyspyware. Obowiązkowym wyposażeniem jest oprogramowania, które pracuje w tle i sprawdza uruchamiane aplikacje. Zainstaluj zaporę ogniową (ang. firewall).
  • W przeglądarce internetowej ustaw maksymalny poziom bezpieczeństwa, który jeszcze pozwala na dokonanie zakupu.
  • Przed dokonaniem transakcji upewnij się, że twoja przeglądarka nie została „porwana” na adres bliźniaczo podobny do adresu sklepu lub na stronę, której wygląd do złudzenia przypomina stronę sklepu.
  • Upewnij się, że transmisja odbywa się w bezpiecznym połączeniu (protokół SSL, przedrostek adresu https, a nie http).
  • Zapisz numer transakcji dane kontaktowe, które możesz wykorzystać gdy zajdzie potrzeba reklamowania transakcji.
  • Po zakończeniu transakcji wylogować. Wybierz odpowiednią opcję na stronie sklepu – najczęściej „Log out” lub „Sign out”.
  • Dzięki funkcji chargeback masz zagwarantowaną realizację zamówienia lub zwrot środków.

Przelew krajowy – karta

Płacąc rachunek w PLN kartą kredytową lub debetową złotówkową klient nie ponosi kosztów operacji. Całość opłat jest po stronie sprzedawcy. Jest to analogiczna sytuacja jak gdy płacisz kartą lub gotówką w sklepie stacjonarnym. Cena nie ulega zmianie w zależności od rodzaju płatności.

Wady i zalety

  • niezależnie od tego czy płacisz kartą VISA czy MasterCard opłata jest zerowa. Zatem wymóg – niskie koszty przelewu został spełniony.
  • małe koszty przewalutowania – przy płatności kartą PLN rachunku w PLN koszty nie występują.
  • dostępność narzędzia płatniczego – jeżeli masz kartę to masz narzędzie. Inna sprawa czy sklep, w którym zakupu dokonujesz na podpisaną umowę z wystawcą karty lub czy pośrednik takową posiada. Zazwyczaj powinno być to napisane w regulaminie sklepu lub mieć postać ikonek na stronie.
  • szybkość transakcji – natychmiastowe pojawienie się informacji o wpłacie u sprzedawcy.
  • bezpieczeństwo transakcji – dzięki usłudze chargeback nawet gdy usługodawca splajtuje, odzyskasz swoje pieniądze.

Przelew międzynarodowy – karta

Czy płacimy kartą w kraju czy za granicą zasady są takie same z jedną różnicą. Jeżeli mamy kartę w PLN i płacimy za zakupy w innej walucie musi nastąpić przewalutowanie.

Mechanizm jest podobny jak z kupnem gotówki w kantorze. Gdy kupujemy płacimy więcej niż otrzymamy przy sprzedaży. Na tej różnicy kursów kantor zarabia. Aczkolwiek jest i dobra  wiadomość – kantory w ramach promocji czasami wymieniają gotówkę bez spreadu.

Przy transakcjach kartami przewalutowań może być… nieco więcej, a i firm chętnych do podziału zysków jest kilka, nie tylko właściciel kantoru.

Liczba przewalutowań zależy od waluty. Przy mało popularnych walutach mogą być nawet dwa przewalutowania do jednej transakcji.

Dużo zależy tu od rodzaju karty. Inaczej funkcjonuje Visa, a inaczej MasterCard.

Liczba przewalutowań

Jeżeli kupujemy w sklepie, którego walutą macierzystą są np. lew bułgarski to na kartę walutową w walucie Bułgarii nie mamy co liczyć. Jedyną opcją jest zakup za złotówki. Prześledźmy przewalutowanie w przypadku karty VISA i Master Card.

VISA

Walutą rozliczeniową karty VISA jest złotówka. Zatem – dobra wiadomość – przewalutowanie będzie jedno: z lewa na złotówki.

A bank nie zarobi nic? Żelazna zasada – bank nie został powołany po to, aby dawać zarabiać czy pozwalać oszczędzać klientom. On ma przynosić zyski zarządowi i akcjonariuszom. Jeden z banków od transakcji w walucie innej niż złotówki naliczy prowizję w wysokości 5,9%.

MasterCard

Walutą rozliczeniową karty MasterCard jest EUR lub USD. Będą dwa przewalutowania:

  • z lewa na walutę rozliczeniowa karty (EUR lub USD) – rozliczane wg kursu MasterCard (korzystniejszego niż bankowy);
  • z waluty rozliczeniowej (EUR lub USD)  na złotówki – rozliczane wg kursu banku.

Karta walutowa

Rozwiązaniem, które nie wymaga wiele zachodu jest postaranie się o kartę walutową powiązaną z rachunkiem walutowym.

Wiele banków umożliwia w ramach ROR na utworzenie konta walutowego, na którym mogą znajdować się np. Euro. Karta jest powiązana z rachunkiem i z niego pobierane są kwoty do transakcji opłacanych kartą walutową. Gdy na rachunku walutowym zabraknie Euro, środki pobierane będą z rachunku złotówkowego i niestety przewalutowywane.

Gdzie tu zysk?

Walutę kupić możesz zawczasu w kantorze internetowym po atrakcyjniejszym kursie niż w kantorze stacjonarnym czy tym, który zaproponuje ci bank.

Zasada podstawowa – jeżeli masz czas i poświęcisz go nieco na wyszukanie korzystniej oferty – możesz sporo zaoszczędzić.

Bank w każdej chwili będzie ci służył wsparciem i pomocą, pozwoli na zapłacenie rachunku w dowolnej walucie mimo, że na rachunku masz PLN, ale za to pobierze opłaty na: pensje zarządu, wspaniałe budynki, dywidendy akcjonariuszy, reklamy w mediach.

Zatem jak widzisz w TV podczas filmu reklamy banków nie wychodź w tym czasie do kuchni zrobić sobie kanapkę. Zapłaciłeś za to i masz prawo naoglądać się do syta;)

Co trzeba zrobić, aby otrzymać kartę walutową?

Aby móc korzystać z dobrodziejstw karty walutowej należy:

  • o nią wystąpić (wiele banków pozwala na załatwienie sprawy online),
  • zapłacić za wydanie (od 0 zł do 30 zł rocznie w zależności od banku),
  • zasilić konto walutowe. Najczęściej dostępne waluty to EUR, USD,GBP, a w niektórych bankach CHF.

Uwaga! Jeśli przewidujesz skorzystaniem z bankomatu za granicą przeczytaj dokładnie umowę. Może być w niej zapisane, że bank nie pobierze pieniędzy za wypłatę, ale o obcych sieciach bankomatów nie ma już w niej wzmianki.

Czas na wnioski

  • niskie koszty przelewu – wszystkie karty spełniają to wymaganie. Koszty korzystania przez klienta z karty ponosi sprzedawca,
  • niskie koszty przewalutowania – warunek spełnia jedynie karta walutowa wydana do subkonta walutowego prowadzonego w walucie, w której płacisz rachunki. Płacisz w USA kartą walutową w EUR – zapłacisz za przewalutowanie. Na szczęście banki pozwalają mieć kilka kont walutowych, a każde w innej walucie i do każdego kartę.
  • dostępność narzędzia płatniczego – jest od ciebie na jeden klik myszą. Kilka kliknięć wymaga zakup waluty i przelanie jej na konto walutowe. Całkowicie rozumiem, że może być to wielkie wyzwanie dla osób żyjących chwilą. Informuję je jedynie o możliwości i wymaganiach. Jeżeli nie przeraża cię myśl o kilku kartach, kilku kontach polecam skorzystanie z kantoru Alior banku. Daje zauważalne oszczędności, rozwiązanie to zostało dokładnie opisane w artykule pt. „Czym płacić za granicą”,
  • szybkość transakcji – świetna. Informację o wpłacie sprzedawca otrzymuje natychmiast po jej zrealizowaniu,
  • bezpieczeństwo transakcji – dzięki usłudze chargeback zakup w internecie jest ubezpieczony. Istnieją również karty walutowe pre-paid, które zabezpieczają przed kradzieżą środków nawet po ujawnieniu danych z karty. Z pustego w próżne i Salomon nie naleje.

Przelew waluty

Przelew waluty ma miejsce wówczas, gdy sprzedawca podaje numer rachunku, a kupujący przelewa na niego kwotę ze swojego rachunku. Do dyspozycji mamy dwa rodzaje przelewów.

SEPA

SEPA (ang. Single Euro Payments Area – Jednolity Obszar Płatności w Euro) to spore ułatwienie. Przelew euro do krajów UE i nie tylko można wykonać online. Pieniądze dotrą do odbiorcy po około 3 dniach roboczych. Warunkiem pomyślnego wykonania operacji jest:

SWIFT

SWIFT (ang. Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication – Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej) powstało z myślą o wymianie informacji pomiędzy bankami z różnych krajów.

Uwaga! Kod zwany w Polsce SWIFT za granicą określany jest mianem kodu BIC. Poprawnie – każdy uczestnik SWIFT posiada swoje oznaczenie BIC.

Przelewy SWIFT dostępne są również online. Do ich wykonania potrzebne jest:

  • określenie kwoty (możemy mieć konto w PLN, a zlecić przelew np. USD – zapłacimy jednak za przewalutowanie),
  • rachunek bankowy odbiorcy (musimy znać numer rachunku, oraz kod SWIFT Banku),
  • określenie kto poniesie koszty przelewu. Ponieważ sprzedawcę interesuje zapłata za towar,  a nie partycypacja w kosztach. Trzeba zatem wybrać opcję OUR (płacący płaci za przelew).

Co się składa na koszty przelewu? Przesyłając PLN do odbiorcy za granicą, który na dodatek chce otrzymać inną walutę należy zapłacić:

  • prowizję banku nadającego przelew (wynoszą one od 0,20% do 0,30% lecz nie mniej niż 9,5 zł i nie więcej niż 300 zł),
  • spread (z tego powodu warto kupić walutę w kantorze internetowym i przelać ją na konto sprzedawcy),
  • spread i koszty odbiorcy (tak – może się zdarzyć, że za przyjęcie gotówki bank sprzedawcy życzy sobie opłatę).

Podsumowanie

  • niskie koszty przelewu – zdecydowanie takowe nie są,
  • niskie koszty przewalutowania – spread bankowy jest znacznie wyższy niż w kantorze internetowym,
  • dostępność narzędzia płatniczego – kto ma konto, ten może przelewać,
  • szybkość transakcji – trzy dni to czasami wieczność (np. przy zakupie leków),
  • bezpieczeństwo transakcji – opcji cashback nie ma. Gorsze jak kartą.

W sumie wygląda to nie wesoło, ale kilka sprytny sposobów na rozwiązanie tego problemu znajdziesz w tekście pt. „Jak najlepiej przesłać, przelać, wysłać pieniądze za granicę”.

Przelew kryptowaluty

Coraz więcej sklepów przyjmuje płatności w kryptowalutach. Ponieważ takich placówek handlowych jest jeszcze niewiele, jest to swego rodzaju promocja, sposób na wyróżnienie się z tłumu.

Do wykonania przelewu kryptowaluty potrzebne są:

  • portfel elektroniczny,
  • kryptowaluta,
  • adres odbiorcy.

Jeżeli są to dla ciebie pojęcia nowe, ich wyjaśnienie znajdziesz w artykule pt. „Bitcoin dla początkujących”.

Podsumowanie

  • niskie koszty przelewu – są nieco wyższe niż przy karcie, ale zdecydowanie niższe niż w przypadku przelewu,
  • niskie koszty przewalutowania – kryptowaluty i waluty fiat to jak Matrix i realny świat. Przejście pomiędzy nimi istnieje. Kryptowaluty można uzyskać przez wymianę walut fiat w kantorze lub na giełdzie. Kryptowaluty można również zarobić. Gdy się nimi dysponuje – można płacić,
  • dostępność narzędzia płatniczego – portfel elektroniczny trzeba tylko zainstalować. Najprostszy, ale całkiem funkcjonalny, jest darmowy. Działa na smartfonie, tablecie, komputerze osobistym. Konieczny jest tylko dostęp do internetu.
  • szybkość transakcji – rewelacyjna. Odbiorca niemal natychmiast wie, że przelew został do niego wysłany.
  • bezpieczeństwo transakcji – w kryptowalutach nie na strony trzeciej. Zatem wszystko robimy sami włącznie z poniesieniem konsekwencji przelewu na konto oszusta. W przypadku kryptowalut należy raczej mówić o anonimowości transakcji niż o bezpieczeństwie.

Przelew PayPal

System PayPay jest rodzajem elektronicznej portmonetki. W przeciwieństwie do portfela kryptowalutowego służy do płatności walutami fiat.

Jest to rozwiązanie z gatunku „zero formalności”. Należy najpierw utworzyć sobie konto na PayPal. Następnie należy je zasilić walutą z konta lub karty.

Jeżeli sklep dopuszcza płatność przez PayPal to sprawa jest trywialna. Po wybraniu opcji płatności przelewasz środki z konta.

Podsumowanie

  • niskie koszty przelewu – jeżeli transakcja jest w pełni finansowana z salda PayPal lub rachunku bankowego i nie wymaga przewalutowania wynoszą one zero. Gdy płatność finansowana jest w całości lub częściowo z karty debetowej lub kredytowej opłat wynosi 2,9% + opłata stała. Opłata stała jest zależna od rodzaju waluty i wynosi dla Euro 0,35 EUR,
  • raczej wysokie koszty przewalutowania – opłata wynosi od części procenta do kilku procent za płatność finansowaną w całości ze środków na koncie PayPal lub rachunku bankowym. Jeżeli płatność finansowana w całości lub częściowo z karty debetowej lub kredytowej opłata wynosi kilka procent + opłata stała.
  • dostępność narzędzia płatniczego – masz dostęp do internetu, sprzedawca i ty macie konta PayPal – to wszystko co potrzeba,
  • szybkość transakcji – przelew jest księgowany w ciągu kilku… kilkunastu minut. Problem może pojawić się wówczas, gdy dane konta bankowego są inne niż dane PayPay. W takim przypadku przelew może nawet niczym bumerang wrócić na rachunek bankowy,
  • bezpieczeństwo transakcji – firma od pewnego czasu zmieniła podwykonawcę szybkich przelewów z BlueMedia na Trustly. Firma na żąda podania danych do logowania na konto bankowe użytkownika. O ile sama firma może być kryształowo czysta, to podając dane zwiększamy prawdopodobieństwa ich wykradzenia. Skoro dla zaoszczędzenia kilku groszy PayPal idzie na takie kompromisy…

Podobne artykuły:

Jak najlepiej przesłać, przelać, wysłać pieniądze za granicę
Czym płacić za granicą – gotówka, karta debetowa, kredytowa, walutowa
Najtańszy przelew, transfer pieniędzy z UK

 

  • Super wpis! Muszę przyznać, że jestem nowy w tym ecommerce, więc ten artykuł troche mi rozjasnil robienie zakupow roznymi walutami!